New start, new life

Może zacznę od tego, że nie, nie zapomniałam o Was – jak mogłabym?

Moje życie w przeciągu roku zmieniło się diametralnie i powiem szczerze, że nie miałam ochoty na pisanie, nie miałam weny ani pomysłów. Wdarła się pustka.

Zmieniłam miasto, pracę, poznałam nowych ludzi. Ale ciągle jestem sama i ciągle brakuje mi motywacji, żeby skończyć to opowiadanie.

Skończę je, to pewne. Ale nie chcę pisać na siłę.

Na moim drugim blogu pojawiło się dziś coś nowego – przez jakiś czas tam będą pojawiać się nowe notki.

Dziękuję Wam, że zawsze jesteście.

Wasza Seiusa.

 

 

Reklamy

Across the universe, I’ll find you. Fifteen

Across the universe, I’ll find you. Fifteen

Wzgórze Kobu oświetlały promienie południowego słońca. Leżały na trawie, blisko siebie.

  • Wyprowadzam się, Kociątko.
  • Najwyższa pora.

Spojrzała na nią oburzona. Usagi uśmiechnęła się słodko i pocałowała starszą koleżankę w policzek.

  • Widzę, że zachowań uczysz się od Seiyii.
  • Powinnaś wrócić do domu. Przecież tęsknisz za nią, prawda? Nie mówiąc już o tym, że ona też przeszła przez wiele. Obserwowałam Was przez cały ten czas…- jak tylko to powiedziała to ugryzła się w język.
  • Obserwowałaś…?

Usagi westchnęła. Wiedziała, że prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw.

  • Tak Ruka. Widziałam wszystko co się działo… Nie wiem jak, ale będąc w innym wymiarze widziałam i czułam to co przeżywaliście…
  • Czyli że wiesz…

Czytaj dalej

Across the universe, I’ll find you. Fourteen

Dziękuję, że jesteście.

S.

Across the universe, I’ll find you. Fourteen

Następnego ranka Usagi obudziła się w ramionach czarnowłosego. Ciągle czuła się niepewnie, pozwalając mu na taką poufałość, jednak powoli oswajała się z nową rzeczywistością. Przypominała sobie dni sprzed ostatecznej walki z Galaxią i moment, kiedy wygrała. To właśnie wtedy zrozumiała, że jest w nim zakochana. Bardzo długo się przed tym broniła. Jak mogła go pokochać? Tym bardziej, że jej uczucia względem Mamoru się nie zmieniły. Przez wiele tygodni była w rozterce. Nie potrafiła skupić się na misji, na walce z Galaxią. I dopiero gdy ją pokonała i zobaczyła wszystkich swoich bliskich, uderzyło ją jak bardzo pragnie wtulić się w Seiyę. Spojrzała na Mamoru, jednak nie poczuła tego, co czuła zawsze, gdy byli razem. Na ułamek sekundy jej wzrok padł na Seiyę. Jego oczy wpatrywały się w nią tak intensywnie, że czuła, jak przenikają ją do głębi. Zdecydowała wtedy. Leciała prosto do niego, lecz nie dane jej było wpaść w jego czekające ramiona. Wzdrygnęła się na samo wspomnienie tego feralnego dnia. Seiya poczuł, że jego ukochana porusza się niespokojnie i otworzył oczy. Spojrzał prosto w jej.

Nadal gościł w nich smutek…

Czytaj dalej

Nie zapomniałam…

Kochani…

Wiem, że ostatnio nie można na mnie polegać i na blogu od kilku miesięcy nie pojawiło się nic nowego. Ale nie mam zamiaru go likwidować czy przestać pisać… Po prostu musiałam odejść od tego na chwilę. Nie zapomniałam o Was, jak mogłabym… Bardzo chcę wrócić, mam nadzieję, że spotkamy się na początku sierpnia!

Całuję,

S.

Across the universe, I’ll find you. Thirteen

Kochani!

Wiem, że długo mnie tu nie było. Już do Was wracam.

Across the universe, I’ll find you. Thirteen

Następnego ranka Seiya obudził się i zobaczył, że jest w łóżku sam. Zdziwił się nieco, jednak pomyślał, że Usagi jest w łazience albo w kuchni. Wstał i wyszedł z sypialni. W kuchni siedziała Haruka, czytając poranną gazetę.

  • Cześć. Widziałaś się z Króliczkiem?

  • Nie… – Haruka zrobiła zdziwioną minę – nie ma jej u Ciebie?

  • Nie. Sprawdzę w łazience.

  • Chyba na łeb upadłeś, że tam wejdziesz. Ja sprawdzę.

Czytaj dalej