New start, new life

Może zacznę od tego, że nie, nie zapomniałam o Was – jak mogłabym?

Moje życie w przeciągu roku zmieniło się diametralnie i powiem szczerze, że nie miałam ochoty na pisanie, nie miałam weny ani pomysłów. Wdarła się pustka.

Zmieniłam miasto, pracę, poznałam nowych ludzi. Ale ciągle jestem sama i ciągle brakuje mi motywacji, żeby skończyć to opowiadanie.

Skończę je, to pewne. Ale nie chcę pisać na siłę.

Na moim drugim blogu pojawiło się dziś coś nowego – przez jakiś czas tam będą pojawiać się nowe notki.

Dziękuję Wam, że zawsze jesteście.

Wasza Seiusa.

 

 

Reklamy

5 thoughts on “New start, new life

  1. Uff…. dobrze, ze się odezwalas, bo juz zaczynałam watpic czy jeszcze do nas wrócisz.
    To ja czekam na kolejne opka i zycze, żeby wena Cie dopadla :) taka konkretna, ze będziesz nocki zarywać na pisaniu ;)
    Pozdrawiam cieplutko! Pomyslnosci we wszystkim! Marta

  2. Wiem jak to jest gdy całe życie wywraca się do góry nogami. Jedyne co mogę Ci powiedzieć to, to że musisz być silna. Wiem, że to nie jest łatwe, ale czasem nie mamy innego wyjścia.
    Trzymaj się! Bądź silna, a kiedy wena wróci to chętnie przeczytam dalszy ciąg :).
    My również dziękujemy i jesteśmy z Tobą <3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s